karolik1984
 
Na poczatek chcialabym napisac Wam pare ogolnych informacji o studiowaniu na uczelni niemieckiej, co mnie zadziwilo, zaciekawilo, co mi sie podoba a co tak nie bardzo..sa to oczywiscie informacje subjektywne i widziane z mojego puntku widzenia.

Moze zaczne od tego, co trzeba miec, zrobic, aby w ogole zaczac studiowac..

Kazdy obcokrajowiec, ktory chce zaczac nauke na uczelni wyzszej musi wykazac sie znajomoscia jezyka niemieckiego ( o ile zajecia prowadzone sa w jezyku niemieckim, co jest zdecydowana wiekszoscia, nie mam pojecia, jak to wyglada na kierunkach, ktore maja jako jezyk wykladowy np. angielski), do tego sluza dwa egzaminy, ktore trzeba zdac zanim zacznie sie semestr, od ktorego chcialobysie zaczac studiowac. Oczywiscie trzeba zdac tylko jeden z nich-nazywaja sie TestDAF albo DSH (kiedy wam opisze jak one wygladaja i czym sie roznia)


Co mnie zawsze dziwilo i to dzisiaj nie bardzo wiem, jak to rozumiec, to fakt, ze niektore kierunki nie wymagaja matury..tzn mozna w Niemczech studiowac np po szkole typu technikum bez matury,  calkiem praktyczne


Nastepnym Faktem, ktory mi osobiscie bardzo sie podoba jest to, ze kazdy student danej uczelni dostaje bilet semestralny na region, a niektorzy studenci wypranych uczelni nawe na caly land. Praktycznie rzecz wyglada tak, ze mozna dowolnym autobusen, tramwajem a nwet pociagiem regionalnym jezdzic za darmo po calym "wojewodztwie". Bez ogranicznen, fanie, co nie?? a w weekendy nawet zabierac ze soba osobe towarzyszaca...

Na razie to tyle, zrobilo sie pozno, zaraz moj M. wrca z pracy, wiec lece ugotwac mu obiadek. Ale jutro tu wroce :* :* buziaczki i do juterka

Nie możesz dodać komentarza.